Myśli zebrane

Gdzie się zaczyna joga?

Nie na przysłowiowej macie. To co robimy na macie to wyraz dbałości o materię, jako dom dla duszy i ducha.  Ciało ludzkie jest niesamowitą maszyną, ale zawiaduje nim coś o wiele potężniejszego od niego samego – gdy na to zezwolimy. To Duch ludzki. W potocznym języku mówimy: człowiek wielkiego lub małego ducha. Pierwszy jest mocny, odważny, zmieniający. Drugi jest słaby, lękliwy, stojący w miejscu. Od czego zależy nasza postawa i to jaki duch przez nas przemówi? Od siły woli. Chęci przemiany, odwagi, rozwoju, walki o siebie i innych, pracowitości. Od dokonywanych co chwilę wyborów, podejmowanych decyzji lub ich braku.

Zaczyna się joga w głowie, i w sercu. Gdy się synchronizują i wspólnie decydują o doborze myśli, emocji, podejmowanych przez nas działań. Zaczyna się w momencie wyboru dobra zamiast zła, rozwoju zamiast destrukcji. Każdy wie w głębi siebie, w głębi serca kiedy robi dobrze, a kiedy źle. Kiedy mówi prawdę, a kiedy kłamie.  Kiedy daje radość, a kiedy krzywdzi. Kiedy daje wolność, a kiedy podporządkowuje. Tylko bezwarunkowa szczerość ze sobą samym otworzy drzwi dla ludzkiego ducha. To gość wyjątkowy, jest prawdziwym smakoszem miłości. Dobrze go ugościć czym chata (czytaj serce) bogata.

DOM = SERCE